Strona główna PTTK Oddział Gdański Redakcja Archiwum Kontakt

KOŁO PRZEWODNIKÓW TURYSTYCZNYCH
MIEJSKICH I TERENOWYCH
im. FRANCISZKA MAMUSZKI
Oddział Gdański PTTK


Spotkanie w św.Trójcy

Relacja wkrótce,a na razie tylko zdjęcia z pierwszego w tym roku szkolenia w dn.30.01.2010r. w zespole sakralnym św.Trójcy na Starym Przedmieściu w Gdańsku.
Oprowadzał nas Ojciec rektor ks.Tomasz Jank.

Zgodnie z obietnicą relacja z tego spotkania

„Pokój i dobro” – od tego tradycyjnego franciszkańskiego powitania rozpoczął ojciec Tomasz Jank, nasze pierwsze w tym roku spotkanie szkoleniowe w dn. 30. 01. 2010 r. Mróz i padający śnieg nie odstraszył od udziału w nim, ponad 50. naszych kolegów i koleżanek.

Poświęcone ono było zespołowi sakralnemu kościoła św. Trójcy, którego ojciec Tomasz jest rektorem. Zespołowi, gdyż w jego skład wchodzą trzy kościoły: Wieczerzy Pańskiej(dzisiaj prezbiterium),św. Trójcy (dawniej również i NMP) i św. Anny (zwany kaplicą). Ojciec Tomasz, mając na uwadze temperaturę, przedstawił pokrótce ponad 800. letnią historię (rocznica ustnego zatwierdzenia reguły przez papieża Innocentego III, minęła w ubiegłym roku) zakonu Franciszkanów i ich koleje losu w samym Gdańsku. Pojawili się tu stosunkowo późno w porównaniu do innych miast Polski czy Pomorza. Być może dlatego, że funkcjonował tu już klasztor innego żebraczego i kaznodziejskiego zakonu – dominikanów. Fundację klasztoru franciszkanów w Gdańsku wiąże się z przegraną Krzyżaków (też zakon, tyle że rycerski) pod Grunwaldem i chęcią poprawy przez nich, dzisiaj byśmy powiedzieli, swojego PR-u. Pozwalają oni w 1419r. na założenie klasztoru, a od 1420r. powstają pierwsze budynki – klasztorek (zapewnie konstrukcji ryglowej) i pierwszy kościółek. Na budowę większych (dziś jest to największy, po Kościele Mariackim, kościół w Gdańsku) potrzebne były materiały i fundusze. W 1431r. przystępują do budowy kościoła pw. Wieczerzy Pańskiej (dzisiejszego prezbiterium św. Trójcy) i klasztoru. Kolejny etap rozbudowy miał miejsce w latach 80.tych XV w. Powstaje wówczas wielka hala kościoła św. Trójcy i przebudowane zostaje prezbiterium, do którego przykrycia wykorzystano prawdopodobnie więźbę dachową z rozebranego zamku krzyżackiego. Jednocześnie wybudowano kościół św. Anny, jak chce tradycja powstaje na żądanie króla Kazimierza Jagiellończyka, dla polskojęzycznych mieszkańców Gdańska; i co ciekawe język polski rozbrzmiewał w nim aż do XIX wieku, a ostatnim lektorem jęz. polskiego był Krzysztof Celestyn Mrongowiusz. Rozbudowany został również i klasztor, stając się jednym z największych klasztorów franciszkańskich. Ostatecznie, nie bez trudności (m.in. katastrofa budowlana w 1503r.), zakończono budowę kościoła św. Trójcy 12.05.1514r. Jest to ostatni kościół gotycki w Gdańsku, a za 4 lata minie 500. rocznica jego powstania.
Kolejne lata to ruch reformacyjny, który dociera i do Gdańska, przynosząc w konsekwencji likwidację klasztoru. Warto wspomnieć, że jednym z gdańskich reformatorów był, kolega Marcina Lutra z Wittembergi, dr Aleksander Svenichen, który do końca pozostał katolikiem i franciszkaninem. Zmuszani lub dobrowolnie zakonnicy opuszczają klasztor; w 1555 r. pozostaje ich tylko pięciu (w tym dwóch Polaków).To powoduje, że ostatni gwardian o. Jan Rollaw, wbrew prawom kanonicznym i zakonnym, przekazuje zespół kościelny i klasztorny Radzie Miasta Gdańska, z zastrzeżeniem by w kompleksie tym funkcjonowała szkoła.
Jego życzeniu stało się zadość, bo w 1558r. w murach klasztornych powstaje Gdańskie Gimnazjum Akademickie, do którego uczęszczał m.in. Jan Hewelke (Heweliusz),a jego nazwisko mogliśmy później zobaczyć „wyrzeźbione w drewnie” na jednej ze stall w prezbiterium. Gimnazjum, chciałoby się powiedzieć „Matka Gimnazjów Gdańskich” (chociaż to „To”) funkcjonowało aż do początków XIX wieku. Starania franciszkanów o odzyskanie zespołu nie przyniosły rezultatów, mimo nawet interwencji królewskich. Pewnym symbolem „trwania” było powoływanie tytularnego gwardiana klasztoru gdańskiego.
W okresie napoleońskim i po nim, kościół i klasztor pełniły rolę szpitala i magazynu, co przyczyniło się do ich (tj. budynków pofranciszkańskich) dewastacji. W II poł. XIXw. dzięki staraniom rzeźbiarza Rudolfa Freitaga w kompleksie poklasztornym powstało Muzeum Miejskie, które funkcjonowało do 1945r.
20 kwietnia 1945r. franciszkanie powrócili do Gdańska, a pierwszym z nich był o.Norbert Uliasz, franciszkanin z Wilna,ktory przystąpił do zabezpieczania ruin; a najbardziej ucierpiało prezbiterium - ok. 80%. Franciszkanie przystąpili też do odbudowy zespołu, która właściwie trwa nadal. W 1947r. administrator apostolski diecezji gdańskiej ks. dr Andrzej Wronka poświęcił kościół św. Trójcy. Odnalezione zostały też, zabezpieczone przez władze niemieckie przed działaniami wojennymi, fragmenty wyposażenia kościoła m.in. stalle, ambona, części organowe.
Od 1987 roku Gdańsk jest siedzibą prowincji Braci Mniejszych Konwentualnych. Klasztor gdański nie ma parafii i dlatego skupia się na działalności duszpasterskiej i rekolekcyjnej. Temu celowi służy też Dom Pojednania i Spotkań im. Św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Po tej, jakże pasjonującej historii franciszkanów w Gdańsku, o. Tomasz przeszedł do omawiania najważniejszych elementów wyposażenia kościołów. W kościele św. Anny zwrócił naszą uwagę na: barokowy ołtarz, z obrazem z 1927r. „Matki Boskiej Ostrobramskiej”- „repatriantki” z Wilna i umieszczonym w nim relikwiarzem św. Faustyny, obraz „Powrót syna marnotrawnego” z połowy XVIIw. (dawniej w ołtarzu głównym), pochodzącą z XVIII w. ambonę z polskimi inskrypcjami, barokowy prospekt organowy wraz pochodzącymi z 1710r. organami. To wszystko pod późnogotyckimi sklepieniami gwiaździsto-sieciowym.

W dokładniejszym obejrzeniu wyposażenia kościoła św. Trójcy przeszkodziło nam dokuczliwe zimno i trwające prace przy odbudowie organów kościelnych. I TY MOŻESZ ZOSTAĆ ICH FUNDATOREM!!!! Ale potężne halowe wnętrze może robić wrażenie, podobnie jak zachowanych ponad 160 płyt nagrobnych, czy też odnowione epitafium markiza Jana Bernarda Bonifacio ď Orii, włoskiego humanisty, podróżnika i bibliofila, którego ostatnim ziemskim przystankiem stał się Gdańsk obdarowany przez niego „po królewsku”.
Więcej czasu spędziliśmy w obecnym prezbiterium, a dawnym kościele pw. Wieczerzy Pańskiej. Przeszliśmy do niego przez tzw. lektorium, jedno z unikatowych w skali kraju, a pełniące dawniej funkcję kazalnicy, zanim tej funkcji nie przejęły ambony. Tu w pięknie odnowionym wnętrzu zwróciły naszą uwagę delikatnej roboty, gotyckie stalle (służące do wygodniejszego stania) na ok.100 siedzeń, częściowo zrekonstruowana szafa ołtarzowa przedstawiająca scenę stygmatyzacji św. Franciszka z Asyżu (jedna z dwóch szaf wykonanych w warsztacie Mistrza Michała z Augsburga, a zachowanych w kościele św. Trójcy) oraz epitafia: Bartłomieja Keckermanna i Samuela Schelwiga.

Zespół kościelny św. Trójcy jest przez nas, czy też wycieczki, rzadziej odwiedzany m.in. poprzez sztuczne oddzielenie tej części miasta przez Podwale Przedmiejskie i położenie trochę na uboczu głównych tras turystycznych w Gdańsku. O. Tomasz Jank próbuje to zmienić i ta nasza wizyta jest tego dowodem. Z naszej strony jest też odzew, gdyż w tym roku miejscem naszej akcji społecznego oprowadzania uczniów szkół gdańskich będzie Stare Przedmieście. Dlatego też do kościoła św. Trójcy jeszcze nie raz zajrzymy, przygotowując się do tej akcji i nie tylko z tego powodu.

A jak powiedział o. Tomasz „drzwi do kościoła zawsze stoją i będą otwarte” dla wszystkich, którzy z różnych powodów chcą się w nim znaleźć.

Tekst

Sławomir Rut

Zdjęcia autorstwa

Marka "Mistrza" Chomickiego oraz
Jana "Wielkiego Szpitalnika" Klatta